środa, 12 lutego 2014

Rozdział 3 - Śledztwo

Tej nocy nie mogłem zasnąć. Myślałem o naszym nauczycielu, jego zabójcy, ciętych ranach na piersi i brzuchu, obciętym palcu... To było za wiele. Próbowałem zrozumieć mordercę. Nie umiałem. Zrezygnowany wziąłem do ręki telefon i włączyłem Facebooka. Była godzina 1:38. Nikodem był aktywny. Jednak nie tylko ja nie mogłem zasnąć. Napisałem.

Cześć Wacek. Ty też nie możesz spać?

No nie za bardzo. Dziwi mnie to zabójstwo. Czy nauczyciel matematyki może mieć jakichś wrogów Za dużo nie zarabia, poza tym to nie okres wypłaty, co nie?

Nie wiem. Też o tym myślę.

Dobra, ja chyba spróbuję zasnąć, bo jutro do szkoły. Do jutra Kowadło.

Dobranoc Wacek.

I tak nie zasnę. Zapaliłem lampkę leżącą na biurku, wyjąłem notatnik i zacząłem pisać. Ale co pisać? Postanowiłem zacząć od prostych rzeczy.

Co się stało?
Został zamordowany mój nauczyciel matematyki. 
Gdzie?
Na dróżce z tyłu szkoły.
Kiedy?

Właśnie. Kiedy to było? Jutro spytam Bartka, o której wykonał połączenie z policją. Na pewno jest w rejestrze.

Co zrobił zabójca, czego nie musiał robić?
-Wyciął znak nożem w jego ciele. 
-Zostawił ofiarę na widoku.
-Odciął mały palec lewej ręki.
-Dokonał zabójstwa w miejscu, gdzie często ktoś przechodzi. Tak, aby wszyscy zobaczyli jego zbrodnię.
-Prawdopodobnie nie okradł go (Bo nauczyciele jakoś specjalnie dużo nie zarabiają. Nie łatwiej zabić szefa jakiejś ważnej firmy?)

Coś jeszcze? Przeczytałem wszystko jeszcze raz. Wyciął nożem krzyż z dwoma ramionami w jego ciele. Nie było by łatwiejszych sposobów na zabójstwo z użyciem noża? Być może to jakiś rytuał. Po co zostawił go na widoku? Chciał, aby wszyscy go zobaczyli. Odciął mały palec... W tym momencie wszystko stało się jasne. To nie był zwyczajny zabójca. To był SERYJNY MORDERCA. Pewnie zapytacie, czym się różni zabójca od seryjnego mordercy. Seryjny morderca nie ma motywu zabijania. Zabija, bo musi. To jak nałóg. Po jakimś czasie nałóg staje się zwyczajem. Dla seryjnego mordercy zabijanie jest jak czynność życiowa. Jak jedzenie, czy oddychanie. Zwykły zabójca zabija, z zemsty, bo jego żona zdradziła go z kimś, bo ktoś go okradł, bo szef zwolnił bez powodu z opłacalnej pracy. Działa pod wpływem emocji. Seryjni mordercy mają to do siebie, że zabierają jakąś część ciała lub organ jako trofeum. W tym przypadku mowa o palcu. A jeśli seryjny morderca MUSI zabijać i jest ostatnia jego ofiara była w okolicy szkoły... Media zrobią z tego aferę... Szkoła straci uczniów... Nie mogę do tego doprowadzić. Ale od tego jest policja. Tylko czy policja będzie wystarczająco skuteczna? Czy zdążą, zanim nasza szkoła upadnie? MUSZĘ się tym zająć. Postanowiłem, że następnego dnia wcielę plan w życie. Zbadam jeszcze raz miejsce zbrodni. Być może policja coś przeoczyła?


Następny dzień rano.

Choć mało spałem wstałem wcześniej. Szybko zjadłem śniadanie i wyszedłem z domu. Nie skierowałem się jednak w stronę szkoły. Poszedłem w przeciwnym kierunku, do Rossmana.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj mam dla was takie małe zadanie. Spróbujcie zgadnąć, po co poszedłem do Rossmana przed szkołą. Piszcie w komentarzu. Do zobaczenie ;)


2 komentarze:

  1. Po rękawiczki, niczego nie wolno dotykać na miejscu zbrodni. xd
    Joł, madafaka. xdd ;3
    btw. dobry rozdział. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Poza tym, jeśli policja to posprzątała, to mają prawo ruszać tam wszystkiego. W sumie to nic takiego nie pisałem, ale ciekawa teoria :)
      Mała podpowiedź: do wykrywania krwi.
      (Pogooglujcie, bo możecie nie wiedzieć)
      BTW czwarty rozdział w trakcie pisania.

      Usuń